Strona Główna » Miś PAARuś i pszczółka

Miś PAARuś i pszczółka

Miś PAARuś i pszczółka

Słonko grzało mocno. PAARuś przez to trochę wolniej się poruszał, ale na szczęście kochane drzewka chroniły go przed okropnym upałem.

Szedł więc sobie niespiesznie do przodu, witając się ze spotykanymi po drodze zwierzątkami. Lato było w pełni, małe zwierzątka już nie chodziły do leśnych szkółek, więc radośnie się bawiły. Nagle usłyszał jakiś cichutki płacz, który momentami przechodził w dziwne bzykanie. Wrażliwy na cierpienie innych, Miś pobiegł czym prędzej w stronę, z której dochodził dźwięk.

Gdy dotarł na miejsce, musiał bardzo wytężyć wzrok, żeby zobaczyć źródło dźwięku. W końcu dostrzegł na drzewie małą pszczółkę.

– Hej pszczółko! Co się stało? Mam na imię PAARuś i chętnie ci pomogę.

– Ja mam na imię Ruzia i się zgubiłam. Nie wiem, gdzie jest mój ul i cała rodzina. Chyba nigdy się nie znajdą, a ja zostanę tu sama. Inne pszczoły prosiły mnie, żebym się sama nie oddalała, ale ja zwabiona zapachem kwiatków zupełnie ich nie posłuchałam. Poleciałam sprawdzić jaki kwiatek wydaje ten cudowny zapach, ale jak go już znalazłam, to wokół nie było nikogo z moich bliskich.

– Ojej to rzeczywiście smutne, ale nic się nie martw, nawet z najcięższej sytuacji zawsze jest jakieś wyjście. Co ci da biadolenie? Trzeba coś szybciutko zrobić, by odnaleźć twoją pszczelą rodzinę.

– Tak. Tylko, jak to zrobić? – zapytała wciąż zapłakana Ruzia.

– Zobacz, ile jest wokół zwierzątek. Na pewno ktoś widział inne pszczoły w okolicy i wie, gdzie znajduje się ich ul.

Nie czekając na zgodę Ruzi, zapytał wróbelka, czy nie widział innych pszczół w okolicy. Ten pokierował go na najbliższą łąkę, gdzie można spotkać dużo owadów, więc może i pszczoły się znajdą. Gdy tam dotarli, zapytali muszki o to samo. Ta powiedziała, że niedawno widziała kilka pszczół oddalających się w kierunku blisko leżącego małego stawiku. Nad wodą żabka poinformowała ich, że pszczoły mieszkają niedaleko za dwoma pagórkami. Za pagórkami mała myszka kazała skręcić w lewo. Tak też zrobili, a wtedy Ruzia krzyknęła:

– To tu! Poznaję okolicę! Za tym drzewkiem jest mój ul! – mówiąc to, poleciała szybko we wskazanym kierunku. Miś pobiegł za nią.

Okazało się, że rzeczywiście miała rację. Gdy inne pszczółki ją zobaczyły, to aż krzyknęły z radości. Ruzia obiecała, że już nigdy nie będzie się oddalać bez towarzystwa innych pszczół. Opowiedziała jednak tego, czego nauczyła się dzięki PAARusiowi: że nie ma co się poddawać, bo świat jest pełen osób i zwierzątek, które zawsze chętnie pomogą.

PAARuś był dumny ze swojej małej przyjaciółki. No ale przyznajmy też szczerze, że za swoje dobre serduszko Miś został sowicie nagrodzony. Dostał od pszczółek dzbanuszek świeżutkiego, pyszniutkiego, słodziutkiego miodku.

Gdy tak siedział pod krzaczkiem, zajadając swój ulubiony smakołyk, poczuł, że dzień robi się coraz bardziej upalny. Już nawet drzewka nie dają wystarczającej ochrony przed gorącem bijącym z nieba. „Trzeba coś wymyślić dla ochłody” – pomyślał. Co jednak wymyślił, dowiecie się już wkrótce!

 

Zapraszamy do śledzenia naszego fanpage’a!
www.facebook.com/polskaakademiaaktywnegorozwoju

1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek (Zagłosuj teraz)
Loading...
By | 2019-07-04T20:43:25+02:00 Lipiec 4th, 2019|Blog, Przygody Misia PAARusia|Możliwość komentowania Miś PAARuś i pszczółka została wyłączona