Kategorie: Przygody Misia PAARusia

Miś PAARuś i Mikołajki

Miś PAARuś i Mikołajki

PAARuś ostatnie kilka dni spędził w intensywnej podróży, która go odrobinę zmęczyła. Tego więc dnia postanowił trochę odpocząć. Był to dzień pełen zadumy dla niego. W podróży spędził już dość dużo czasu, a tu zapasem święta, a już jutro Mikołajki. Czy św. Mikołaj go znajdzie w tym dużym lesie, z dala od jego mamusi i tatusia? Wesołego zwykle PAARusia trochę to smuciło i martwiło.

Siedział więc tak smętnie pod drzewkiem zapatrzony w blade jesienne słonko otoczone szczelnie z każdej strony chmurkami. Po chwili obok niego jakiś ptak zatrzepotał głośno skrzydłami. Gdy Miś zobaczył, co to za ptak, zdziwił się ogromnie. Była to znajoma Mądra Sowa, którą nasz przyjaciel poznał prawie równo rok temu.

Uratowała go wtedy przed zapadnięciem w zimowy sen. PAARuś ucieszył się na widok starej przyjaciółki.

– Dzień dobry PAARusiu – rzekła sowa – siedzisz smętnie, jakbyś miał zaraz zapaść w zimowy sen, a to chyba jeszcze nie pora.

– Rzeczywiście troszkę mi dziś smutno. Tęsknię za swoją rodziną. Do tego św. Mikołaj na pewno mnie nie odnajdzie w tym lesie – powiedział Miś.

– Ejże Kochany! Takie biadolenie na nic Ci się zda. Poza tym, skąd wiesz, że Cię nie znajdzie? Marnujesz piękny dzień na zastanawianie się nad tym, co będzie jutro, a w końcu tego nikt nie wie. Nie warto więc na to tracić czasu. Pomóż mi lepiej nazbierać ziółek, które pomogą Ci nie zapaść w zimowy sen, a mogą także uzdrowić inne zwierzątka.

Słowa Mądrej sowy nie do końca rozwiały smutek PAARusia, mimo to oczywiście zgodził się jej pomóc. Pokazała mu więc, jak roślinki wyglądają i gdzie ich najlepiej szukać. Po pewnym czasie zaangażował się w to tak, że zapomniał o całym świecie. Chodził cały dzień z głową przy samej ziemi i szukał wraz z sową cennych roślinek. Ona go przy tym uczyła nieznanych mu wcześniej nazw i działania tych ziół.

Gdy nastał mrok, musieli skończyć swoją pracę.

– Dziękuję Ci PAARusiu za pomoc. Mam nadzieję, że choć na chwilę zapomniałeś o swoich smutkach – powiedział ptak.

– Oczywiście, że zapomniałem. To ja Ci dziękuję, że dałaś mi zajęcie, które pozwoliło rozwiać złe myśli.

– O to mi chodziło PAARusiu – powiedziała z uśmiechem sowa – bardzo mi jednak przy okazji pomogłeś. W nagrodę masz więc ziółka do ochrony przed zimowym snem i na ten rok.

Usiedli potem spokojnie na polance, zjedli pyszniutką kolacyjkę. Sowa opowiadała Misiowi wspaniałe leśne historie, aż w końcu nasz kochany przyjaciel zasnął smacznie.

Gdy się obudził, sowy już dawno nie było. Pewnie odleciała pomagać innym zwierzątkom. Przy swojej poduszeczce ujrzał natomiast duży słoiczek miodu, na którym zawiązana była czerwona kokarda.

– Ojej! Mikołaj mnie jednak znalazł – powiedział sam do siebie Miś i uśmiechnął się szczęśliwy.

Tym razem, po tak pięknie rozpoczętym dniu, ruszył w drogę z radością. Już nie myślał o tym z kim i jak spędzi święta. Nie wiedział, co się wydarzy, więc po co miał się tym zamartwiać. Wolał się cieszyć pięknym dniem, który właśnie budził się do życia. Jeszcze tylko pomyślał, że ta sowa to jednak rzeczywiście jest mądra i miał nadzieję, że wkrótce znów ją spotka. Nawet nie spodziewał się, jak szybko się to przydarzy i jak bardzo pomocna znów się okaże. Tego  jednak i Wy i on dowiecie się za jakiś czas…

 

Zapraszamy do śledzenia naszego fanpage’a!
www.facebook.com/polskaakademiaaktywnegorozwoju

Udostępnij wpis na Facebooku!

Inne wpisy

pieluchy

Odpowiednie pieluchy do pływania

nauka pływania dla dzieci
Odpowiednie pieluchy do pływania Odpowiednie pieluchy do pływania Ostatnio przekonywaliśmy Was, jak ważne dla rozwoju Waszego maleństwa jest pływanie. Zdajemy sobie jednak sprawę, że są rzeczy, które mogą być wyzwaniem dla młodych rodziców w kontekście pójścia na basen z niemowlakiem.…